Czy poddać psa kwarantannie? Czy pies powinien nosić maseczkę? Da się zarazić psa, a może to pies zarazi nas?

Tydzień temu psiarze wstrzymali oddech gdy świat obiegła informacja o małym Pomeranianie z Hong Kongu, u którego wykryto wirus SARS-CoV-2 potocznie nazywany “coronawirusem” ze względu na jego wygląd pod mikroskopem.

Początkowo media społecznościowe pociągnęły temat przedstawiając to tak, że wirus z łatwością przechodzi z ludzi na zwierzęta i ze zwierząt na ludzi co wywołało nie lada panikę. Lecz jak jest naprawdę?

Zarówno media takie jak CNN, magazyn Science jak i VCA Animal Hospital z Los Angeles wypowiedziały się na temat wirusa i jego wpływu na czworonogi.

Po pierwsze nie ma dowodów na to, że pomeranian z Hong Kongu cierpiał na zakażenie coronawirusem. Natomiast istnieje wytłumaczenie dlaczego test wyszedł “śladowo” pozytywny. Prawdopodobnie pies miał na sobie śladowe ilości wirusa (na nosie i futrze) zewnętrznie. Eksperci ze Światowej Organizacji na Rzecz Zdrowia Zwierząt zgadzają się, że najprawdopodobniej pojawienie się zalążków wirusa na psie miało miejsce w wyniku przeniesienia go z człowieka na psa (nie odwrotnie).

Rzecznik Organizacji powiedział, że „Obecnie nie ma dowodów na to, że zwierzęta domowe mogą być źródłem zakażenia COVID-19 lub że mogą zachorować”.

Niemniej zwierzęta osób zakażonych powinny być również poddawane kwarantannie.

Kwarantanna nie ma na celu niczego innego jak zachowania środków ostrożności.

Natomiast chciałabym nadmienić, że z punktu behawioralnego (który popierają specjaliści zajmujący się kryzysem wirusowym) nakładanie psom masek tlenowych i maseczek z wkładami węglowymi powoduje jedynie podniesienie stresu. Zamiast więc podduszać zwierzaki zachowajmy podstawy higieny – sprzątajmy kupy! Dbajmy o to by psy się nie tarzały po trawnikach. Nie puszczajmy psów luzem.

No dobrze więc czy psy w ogóle mają swojego coronawirusa? Owszem mają.

Nie jest to jednak ten sam rodzaj wirusa. Ten to CCoV. Koronawirus psów jest zwykle krótkotrwały, ale może powodować znaczny dyskomfort w jamie brzusznej przez kilka dni u zakażonych psów.

Jak przenosi się psi wirus?

Pies może zarazić się bezpośrednio od już chorego psa, jedząc z brudnych zakażonych misek lub mając styczność z zakażonymi fekaliami. Okres inkubacji u psów jest znacznie krótszy niż w przypadku ludzkiego odpowiednika bo trwa od 1-4 dni to co przedłuża chorobę to wtórne infekcje bakteryjne utrudniające życie psa nawet do 60-90 dni od zarażenia.

Jak wyglądają objawy?

Zakażenie coronawirusem nie wywołuje wielu objawów. Czasem u szczeniąt choroba może przebiegać gwałtowniej i objawiać się biegunką, która rozpoczyna się nagle przy jednoczesnym letargu i braku apetytu. Stolec jest luźny i moze zawierać domieszkę krwi i śluzu.

U psów występuje wiele powodów do biegunek więc zamiast panikować polecam gorąco udać się do weterynarza w celu przeprowadzenia rzetelnej diagnozy! Wrzucanie zdjęć kupy psa na internetowych forach nie pomoże ani Wam ani psu. 

Pamiętajcie często mamy jedynie 24h by pomóc psiakowi!

Jak wygląda leczenie?

Antybiotyki nie pomogą na coronawirusa ale pomogą na bakteryjne powikłania związane z wirusem. Stosowanie się do zaleceń weterynarza w tym do 24godzinnych głodówek a potem stopniowego wracania do normalnego żywienia psiaka a także konieczność nawadniania psa kroplówkami mogą okazać się konieczne by pupil mógł stanąć na nogi.

Na koniec chciałabym abyście mieli w głowie coś trochę być może niepokojącego ale warto wiedzieć, że udowodniono pewną rzecz. W sytuacji silnego stresu i niepewności człowiek człowiekowi wilkiem. I tak Sheila McClelland założycielka Lifelong Animal Protection Charity przewiduje, że właścicieli psów czekają ciężkie tygodnie.

„W stanie paniki ludzie mogą porzucić lub zabić swoje zwierzaki” – powiedziała. „Inni ludzie mogą stygmatyzować ludzi, którzy mają psy. Właściciele psów mogą napotkać nieuzasadnione problemy po prostu wyprowadzając swoje zwierzęta na zewnątrz, a czasem sami sąsiedzi mogą powodować problemy bez powodu”.

Sheila McClelland

Nie dajmy się prowokować i nie dopuszczajmy do sytuacji nerwowych. Trzymajmy psy na smyczy. Sprzątajmy po nich. Nie róbmy w momencie gdy jest nerwowo na mieście długich eskapad ryzykując napaść na siebie i pupila. 

Trenujmy z psem w domu (gry logiczne, poszukiwanie smakołyków, nowe sztuczki). Mam nadzieję, że za tydzień ludzie się już opamiętają a wirusowa chmura rozwieje.

Zdrowia życzę dla Was i Waszych Czworonogów!

źródła:

pics: Pixaby & Johns Hopkins Medicine

articles: