Czas na rachunek sumienia po wakacjach. Kolejnym argumentem na nie posiadanie psa jest to, że będzie on przeszkadzał w wyjazdach na wakacje.

Szczerze? Jeśli to jest Waszym argumentem, to unoszę ręce i przyznaję rację. Jeśli tak postrzegacie psa, kota czy papugę… jako przeszkodę i problem w planach wakacyjnych to faktycznie, ani się ważcie kupować czy adoptować żywe stworzenie.

Pani Anna Rojek- Kiełbasa redaktorka Onet.pl w swoim artykule z dnia 24 lipca tego roku napisała o krakowskim schronisku, które w pierwszym miesiącu wakacji przyjęło 320 psów i kotów bijąc tym samym rekordy poprzednich lat. Jednego dnia liczba przyjętych zwierząt dobiła do 41, szokując wolontariuszy.

Wymówki są zawsze te same: alergia, nagła agresywność zwierzęcia. Niektórzy jednak się nie patyczkują i wprost oznajmiają, że jadą na wakacje lub bezczelnie mówią, że woleliby innego psa, mniejszego, większego. Inni narzekają, że opieka nad zwierzakiem zajmuje za dużo czasu.

Nie zaczęło się dzisiaj, już w 2015 pisano o sposobach na porzucanie psa w artykule “Wakacje- czas pozbyć się psa” na WP.PL. Najpopularniejszym okazał się (i nadal jest) sposób “na znajdę”. Właściciel przyprowadza psa, twierdząc że właśnie go znalazł. Psa odbiera się po powrocie z wakacji lub nie odbiera się w ogóle.

Oczywiście od 2015 poczyniono odpowiednie kroki by zapobiegać takim działaniom jak np chipowanie psów. Kończy się darmowe hotelowanie psów w schroniskach. Niemniej nadal psy są podrzucane do schronisk nocą, zostawiane w lasach, przy drogach…

ANKIETA WAKACYJNA

W kontrze do tego nurtu zapytałam psiarzy z różnych for jak radzą sobie w okresie wakacji. W końcu nie zawsze można, ani trzeba jeździć z psami zwłaszcza kiedy podróżujemy daleko lub samolotem. Co wtedy robimy z psami / kotami?

Na początek spójrzmy kto odpowiadał na moje pytania. Na ankietę odpowiedziało ponad 200 osób, 53% z nich to mieszkańcy dużych miast (powyżej 250 tys mieszkańców), 22% to osoby mieszkające w miejscowościach od 50 tys mieszkańców, pozostali pochodzą z mniejszych miast. 

Zdecydowana większość ankietowanych to osoby pomiędzy 26-46 rokiem życia. 

Co ważne 62% osób mieszka w kilku pokojowych mieszkaniach “w blokach”, 30% w domach z ogródkiem, zdecydowana mniejszość -8% w kawalerkach.

Jak więc widzicie, psy domowe mieszkają w różnych miejscach i warunkach. Ponad 73% rodzin gości jednego psa. Prawie 20%- posiada 2 psy a około 7% domostw liczy trzy lub więcej psów.

Kto się więc zajmuje tymi wszystkimi psiakami? Najczęściej ich bezpośrednia właścicielka, rodzaj żeński nie jest tu przypadkiem, ponieważ 97% ankietowanych to kobiety. Na drugim miejscu jako opiekun psa pojawia się partner/ partnerka a zaraz potem pozostali członkowie rodziny.

GDZIE ZABIERASZ PSA ZE SOBĄ?

Zapytałam m.in o to gdzie najczęściej psiarze zabierają swoich pupili. Oczywiście okazuje się, że nie ma problemu z podróżą autem z psem do innego miasta czy wychodzeniu do restauracji. Eksplorowanie szlaków turystycznych w górach lub innych miejscach związanych z byciem na świeżym powietrzu również jest bardzo popularne. Przebywanie psa w hotelach nie stanowi dziś problemu. Wielu z ankietowanych podróżuje z psem pociągiem. 

Często padała również informacja o zabieraniu psa do pracy- nie dziwi mnie to wcale, Loki początkowo przychodził do mojego biura tylko w sytuacjach awaryjnych a teraz również na żądanie współpracowników, kiedy mają gorszy tydzień i potrzebują wsparcia emocjonalnego.

Zabieracie psiaki w odwiedziny do znajomych, do muzeów, na działkę, nad jezioro… kajaki 💖 (jeśli pies się nie boi, jest to genialna sprawa. Loki może na kajak by się nie nadawał bo jest zbyt ruchliwy ale rowerek wodny czy łódka to jest to).

Najbardziej zaskoczyła mnie (pozytywnie) informacja o zabieraniu psa na zajęcia na Uczelni Wyższej! Jak widzicie, psy -te ułożone, czyli zachowujące się kulturalnie, spokojnie – są akceptowane praktycznie wszędzie.

Dlaczego więc właściciele uznają, że lepiej psa zostawić w schronisku?

Na wyjazdach gdzie towarzyszył nam Loki odwiedzaliśmy oczywiście miejsca gdzie pies nie był dozwolony. Wówczas nasz pupil zostawał w hotelu i odpoczywał. Wspominałam już, że podczas aktywnego urlopu często zapominamy, że pies w ciągu dnia potrafi przespać nawet kilkanaście godzin. Musimy więc mieć na uwadze to by ze zdrowym rozsądkiem podchodzić do wypełniania czasu psu. Warto zostawić go na kilka godzin w hotelu czy apartamencie by mógł odpocząć podczas gdy my zwiedzamy.

Powiecie “ale mój pies jest wielki i nie przyjmą go w hotelu/ będzie ciężko znaleźć miejsce gdzie będzie można zatrzymać się z psem na wakacje”…

No to niespodzianka. Zebrałam odpowiedzi z ankiety. Niespodziawałam się zupełnie tak różnych ras … od chihuahuy do mastifa tybetańskiego. Tak! Nikt już mi nie powie, że mój mieszaniec (których zresztą okazało się być wyjątkowo dużo – na 242 psy to mieszańców było najwięcej -77 osobników) jest za duży na hotel czy podróż- skoro mastif, dog argentyński, alaskan malamute czy wilczak czechosłowacki podróżują na wakacje ze swoimi właścicielami.

W ankiecie zostało wymienionych 58 ras plus przeurocze mieszanki mniej lub bardziej zaskakujące 🙂

Jaki z tego wniosek? Czy pies duży czy mały. Z natury kanapowiec czy aktywny. Futrzasty czy krótkowłosy… Nieistotne. Decyzję o zabieraniu psiaka zachodzą zupełnie na innym poziomie. To nie kwestia psa.

CO KIEDY NIE MOŻEMY / NIE CHCEMY ZABRAĆ ZWIERZAKA NA WAKACJE?

Wcale nie sądzę, że pies ZAWSZE musi nam towarzyszyć na wakacjach. Są takie sytuacje kiedy lepiej dla niego i dla nas jest zostawić psiaka (czy kota) w domu.

  • Kiedy mamy podróżować samolotem, a pies jest takich rozmiarów, że podróż w kabinie jest wykluczona. Zwierzę musi być transportowane w luku bagażowym a często kraj do którego się udajemy ma politykę kwarantanny- od kilku godzin do kilku dni (!). To przysporzy zwierzakowi i nam jedynie niepotrzebnego stresu…
  • Kiedy podróż będzie dłuuga a nasz zwierzak słabo znosi takie trasy- np. ma chorobę lokomocyjną lub jest seniorem. Nie warto dla naszego fun-u obciążać zwierzaka.
  • Jeśli planujemy wypad pełen aktywności wykluczających możliwość opieki nad psem- skoki na spadochronie, tyrolka, parki linowe… o ile nie szkolimy malinoisa na psa K-9 😂 to nasz psiak będzie 90% czasu siedział sam w hotelu wyczekując naszego powrotu.
  • Kiedy mamy specjalną okazję jak podróż poślubna, gdzie powinniśmy się skupić na małżonku/ żonce zamiast dzielić uwagę na dwoje czy zbierać kupy na romantycznym spacerze 😊
  • Jeżeli jest do wypad do kurortu spa pośrodku niczego, gdzie planujemy siedzieć w hotelu 24/7 korzystając z masaży, basenów i innych dobrodziejstw- pies nie ma co tam robić.

CO ZROBIĆ Z PSEM W TAKIEJ SYTUACJI?

  • Skorzystajcie z pomocy bliskiej rodziny lub przyjaciół- to jest pierwsza opcja. U nas w przypadku podróży poślubnej z pomocą przyszedł świadek, przyjaciel rodziny. Na tydzień czasu wprowadził się do nas i zajmował Lokim. Na te wakacje wprowadza się do nas brat męża, którego Loki uwielbia.
  • Do wyboru jest również instytucja psich hoteli. Warto wybrać się tam samemu i z psiakiem kilka razy wcześniej by przyzwyczaić go do miejsca. Ważne by zapoznać się z regulaminem. Często suki w cieczce nie są przyjmowane ze względów bezpieczeństwa. Dodatkowo należy ustalić czy pies ma być żywiony karmą, którą my dostarczymy czy też karmą dostępną w hotelu (jeśli jest taka opcja).
  • Domowe “hotele” dla psów- opcja dla tych, do których nie przemawiają kojce. W domowych warunkach małe ilości psów- zwykle do max 6 są trzymane razem. Tu również istotne jest to jak opiekun rozwiązuje ewentualne konflikty i jak rozwiązana jest opcja legowisk. W końcu nasz psiak, choćby najbardziej ugodowy nie ze wszystkimi psami musi chcieć się zadawać. A tu wyląduje w obcym mieszkaniu z nowymi towarzyszami.
  • Jeśli macie koleżankę/ kolegę z pracy, którzy mają psiaka możecie zapytać o możliwość wzajemnego opiekowania się psami na czas wakacji. Tu też polecam wcześniej zapoznać psiaki zarówno w terenie jak i w warunkach domowych by ocenić ich wzajemne stosunki.

W każdej z opcji najważniejsze to przygotować dobrze opiekuna do zadania jakie go czeka. Przydatna będzie lista z informacjami przydatnymi takimi jak:

  • Gdzie znajduje się weterynarz naszego psiaka,
  • na co choruje-jakie ma alergie,
  • co lubi a czego nie lubi,
  • czego się boi, na co zwracać szczególną uwagę,
  • czy można zapoznawać go z innymi psami i na jakich warunkach,
  • jaką karmę, w jakiej ilości i ile razy dziennie powinien dostawać,
  • jakie ma ulubione zabawki,

itp…

Warto przygotować również zawieszkę identyfikacyjną (dog tag) z numerem telefonu osoby, która przejmuje opiekę nad psem a także zostawić awaryjnie pieniądze na wizytę u weterynarza. Dzięki temu zabezpieczymy się na wypadek chociażby sytuacji gdzie nasz psiak w wyniku stresu dostanie biegunki i konieczna będzie wizyta u lekarza podczas naszej nieobecności.

Podsumowując, ponad 200 osób, które wypowiedziało się w ankiecie potwierdziło że pies to nie przeszkoda i utwierdziło mnie w przekonaniu, że porzucanie psa z okazji wakacji to akt wyjątkowo nieludzki.

Jeśli na myśl o wakacjach ze zwierzakiem nie wpadają Ci do głowy rozwiązania a jedynie problemy, faktycznie nie powinieneś mieć psa ani kota… O ile kot jeszcze da sobie radę sam w domu, choć po powrocie może z nudów być wyjątkowo wredny, to pies wymaga większej uwagi i opieki (chociażby ze względu na higienę, spacery). Masz psiaka i zawsze czułaś/ czułeś się w obowiązku podróżowania razem? Spokojnie, są opcje na podróż bez psa.

Najważniejsze to stale ćwiczyć z psem pewnego rodzaju niezależność, tak by nie pogłębiać lęków separacyjnych. Nigdy nie wiesz, czy nie znajdziesz się w sytuacji podbramkowej gdzie pies będzie musiał zostać pod opieką osób trzecich czy w hotelu dla psów (wyjazd służbowy, hospitalizacja). Warto raz na jakiś czas wyjechać bez psa by nie był zaskoczony takim stanem rzeczy.

Oczywiście nie ma to jak wakacje całą rodziną. W końcu człowiek, pies, kot czy chomik… Wszystko zależy od Twojego podejścia- czy każdy jest członkiem rodziny czy “tylko” kolejną gębą do wykarmienia.

Ostatecznie czy jeśli mąż za dużo gada albo dzieci Was męczą to je też zostawicie “bo są wakacje”? 

Zwierzęta nie są kolejną rzeczą, którą trzeba mieć. Można bez nich żyć, ale co to za życie…😋

PS. Swoją drogą to gdzie i jak psiarze są widziani, czy mile czy wrogo zależy od nich samych. Świetnie obrazuje to Małgorzata Bąkowska w swoim artykule „Zanim weźmiesz psa na wakacje” – Polecam! 🙂