To Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina… jeśli przełknąłeś tę gorzką prawdę i nadal czytasz tzn. że przyjmujesz konstruktywną krytykę i chcesz naprawiać własne błędy. Brawo! Jestem z Ciebie bardzo dumna!

Najczęstsze problemy behawioralne możemy podzielić na cztery kategorie. Zachowania wynikające z fizjologii a więc z odczuwanego bólu i chorób (tu działamy we współpracy z weterynarzem i jego wskazówkami + farmakologia), zachowania emocjonalne do nich zaliczamy m.in lęk separacyjny czy urynacja w domu, zachowania instynktowe- zależne od rasy- głównie odwołujące się do potrzeb łańcucha łowieckiego np. tropienie zwierzyny/ofiary i teraz uwaga! zachowania wyuczone.

Do zachowań wyuczonych, czyli tych do których rękę przyłożył opiekun psa zaliczamy właśnie wymuszanie / żebranie jedzenia kiedy jemy posiłki przy stole, wchodzenie na kanapę (kiedy nie wolno), kradzież jedzenia ze stołów, nadpobudliwość przy powitaniach. Ten rodzaj zachowań najłatwiej oduczyć jeśli trzymamy się pewnych zasad.

Tu akurat Loki skacze na mnie, na komendę. Niemniej zdarza mu się jeszcze z radości na powitanie podnieść z przednich łap 🙂

Przede wszystkim konsekwencja. Nawet jeśli tempo postępów szkolenia jest powolne nie znaczy to, że mamy się poddać. Być może trzeba zastosować inną metodę. Efekt końcowy zależy również od ilości podjętych prób. Najprostszym sposobem modyfikacji zachowań niepożądanych zawsze jest uniemożliwienie wykonania danej czynności. Jeśli pies kradnie nam żywność z kuchni a mamy możliwość odgrodzenia go od kuchni- zróbmy to. Po dłuższym czasie pies zapomni o możliwości nielegalnego podjadania. Inny przypadek- pies gryzie nas po stopach- kiedy był mały, było zabawnie, teraz jest duży i już jest to mniej wesołe dla obgryzanych stóp.

Po pierwsze stosujemy komendę “nie/stop” a po drugie dostarczamy psu gryzaki-takie jak lubi. Nazywamy to przekierowaniem. Przy problemie ze skakaniem na ludzi, gdy tego nie chcemy, a wierzcie mi- nie chcecie tego- jest to nie dość, że niebezpieczne przy psach większych to niekomfortowe dla gości, którzy niekoniecznie chcą mieć błoto na ubraniu lub ślady na ubraniu po tym jak pazur zaciągnie tkaninę. Tu możemy przekierować zachowanie, które planujemy wykluczyć na komendę np. leżeć. Jeśli pies wykonuje komendę leżeć to nie będzie mógł na nas skoczyć. Zwyczajnie to tak proste.

Przy żebraniu my stosujemy dwie metody- ignorowanie lub nakierowywanie wzrokiem na legowisko. Igronorwanie jest proste- odwracacie się zarówno głową jak i ramieniem od psa- postawa mówiąca “odejdź”. Ze wzrokiem jest nieco trudniej jeśli do tej pory nie wydawaliście komend nie posługując się głosem. Warto uczyć psa wykonywania poleceń na komendy głosowe, ruchy rąk ale też na podstawie mimiki twarzy. Przydatne kiedy chcemy zachować ciszę 🙂

Warto również zmienić motywację psa czyli zaczynamy nagradzać psa za każde poprawne zachowanie- kiedy zachowuje się cicho, leży spokojnie czy nie podchodzi do stołu podczas naszego posiłku. W ten sposób wskazujemy psu kiedy jesteśmy z niego zadowoleni.

Jak więc widzicie ciężkie jest życie psiaków, kiedy człowiek nie umie się zachować od początku współpracy międzygatunkowej 😉

Nauka porozumiewania się z naszymi futrzakami jest jak nauka języka obcego. Im więcej czasu i wysiłku włożymy w systematyczną naukę tym szybsze i bardziej długotrwałe będą efekty naszych starań.

Trzymam za Was kciuki a Loki krzyżuje łapki!