Jaki jest Wasz idealny pies? Taki, którego macie w głowie kiedy zamkniecie oczy. Czy to psiak, który leży u Waszych stóp kiedy czytacie te słowa popijając kawę czy herbatę a może to ten, który nie leży a właśnie rzuca Wam zabawkę i radośnie macha ogonkiem. Taki co to zawsze kiedy wchodzicie do domu skacze na Was łapami i robi piruety, radośnie poszczekując?

Macie to? Widzicie ten ideał?

A teraz weźcie to wyobrażenie i wyrzućcie w diabły! To jaki będzie Wasz pies zależy nie od tego jak byście sobie życzyli żeby się zachowywał a od trzech rzeczy: tego co się działo na początku jego życia- etapu prenatalnego plus etapu socjalizacyjnego podczas gdy był szczeniakiem. Po drugie od tego jak go wychowujecie Wy i po trzecie od wydarzeń, które przeżył (mowa o przebytych traumach.

To czy pies będzie lękliwy rozstrzyga się już na etapie ciąży suki. Tak jak w przypadku ludzi, jeśli suka przeżywa przewlekły stres, może się to skończyć nie tylko tak drastycznie jak poronieniem czy przedwczesnym porodem ale również urodzeniem szczeniaków z nadpobudliwością. Dlatego tak ważna jest walka z pseudohodowlami a także nierozmnażanie psów kiedy nie mamy o tym zielonego pojęcia!

Kolejnym powodem do powstawania patologicznym stanów lękowych jest przedwczesne odstawienie szczeniaków od matki i rodzeństwa. Młode powinny przynajmniej do 8 tygodnia być przy suce. Częstym błędem w pseudo hodowlach jest pozostawianie szczeniaków samych w kluczowym dla socjalizacji momencie, kiedy mają 12-14 tygodni. Skutkuje to budującym się lękiem separacyjnym i objawami syndromu kenelowego.

Psy, które są starsze- te adoptowane- często przeszły wiele. Samo to, że były w schronisku a już nie są, jest dużą zmianą. Pozostawienie ich przez byłego właściciela było tak dużą traumą, że buduje to u nich lęk separacyjny, który u dorosłych psów powinien zaniknąć całkowicie lub pozostać na tak nikłym poziomie, by mogły sobie z tym radzić. Zamiast tego psiak ze schroniska nie spuszcza z oka nowego właściciela, który dał mu dom, ciepło, jedzenie i miłość. A my to odbieramy jako super przywiązanie. Nie moi drodzy… na tym etapie pies zwyczajnie odczuwa silny lęk przed ponowną stratą tego co “wygrał na loterii”. Tu musimy nauczyć psa, że nie ma potrzeby chodzić za nami krok w krok, że nikt mu nie odbierze tego co dostał.

Pies mógł być bity więc będzie psem lękliwym dlatego, że non stop będzie oczekiwał ataku. To ciągłe oczekiwanie na ponowny ból w końcu objawi się psychosomatycznie i zwierzak nam się pochoruje.

I najważniejsze zostawiłam sobie na koniec. Co najczęściej powoduje, że pies doświadcza lęku? My. Właściciele.

Nadmiernie używamy kar lub stosujemy je z nieprawidłowy sposób (w złych momentach) wprowadzając psa w zakłopotanie.

Zmiany miejsca zamieszkania, trybu życia (np. zmiana godzin pracy) lub przyzwyczajeń (nagle zaczynamy chodzić lub nie chodzić na siłownie)

Długa nieobecność związana z wyjazdem w delegację, na wakacje lub śmiercią osoby ważnej dla psa… to tylko parę powodów dla których pies może reagować zarówno objawami klinicznymi takimi jak szybszy oddech, ślinotok, urynacja, samookaleczenia jak i behawioralnymi- drapanie w drzwi, niszczenie mebli i innych przedmiotów czy głośne szczekanie.

Podobnie jest w przypadku nadpobudliwości, gdzie psiak nie jest w stanie przyzwyczaić się do najprostszych bodźców z otoczenia mimo, że są nieszkodliwe np. dzwonek do drzwi, dźwięk nadjeżdżającego motocykla czy rowerzysta mijający nas na spacerze.

Najczęściej psy reagują nadwrażliwością (przesadna reakcja na bodziec), szczekaniem, niszczeniem przedmiotów lub np. bieganiem za takim rowerzystą. Tutaj również człowiek przykłada rękę do takiego stanu zaburzenia psychicznego.

Kiedy zaburzamy dzienny odpoczynek psa, nie dając mu odpocząć poprzez przywoływanie go do siebie, głaskanie go, mówienie do niego powodujemy, że jest on non stop w stanie czuwania i pobudzenia. Uczy się w ten sposób, że pożądany stan to ten w którym ciągle coś robi. Problem pojawia się wtedy kiedy my już nie chcemy nic robić i wolimy by pies poleżał spokojnie. Dodatkowo nie sprzyjają tu zaburzenia dobowego rytmu spacerów i karmienia. Jeśli pies nie wie kiedy wyjdzie na spacer to zwyczajnie będzie czujnie na niego oczekiwał cały dzień i każde podniesienie naszych czterech liter z kanapy będzie dla niego oznaczało, że może teraz? A teraz? Już? Idziemy?

Kiedy pies wie, kiedy w ciągu dnia jest czas na spacer i na pokarm, my możemy swobodnie poruszać się po mieszkaniu, po kuchni oraz wchodzić i wychodzić z mieszkania bez słuchania pisków i skomlenia. Z doświadczenia wiem, że jest to niezwykle ważne w momencie, gdy pies zachoruje. Loki nigdy nie skomlał w środku nocy. Kiedy jednak to się stało o 2 w nocy wiedziałam, że coś jest nie tak. Wybiegłam z nim na trawę i powiem tyle… ocaliłam dywan. Następnego dnia byliśmy pod kroplówką.

Pamiętajcie,  że z nadpobudliwością zawsze idą w parze emocje. Nie mówię w tej sekundzie o naszych, ludzkich- choć to one często powodują, że pies lękliwy i nadpobudliwy trafia spowrotem do schroniska. Psy również odczuwają emocje takie jak strach, złość czy euforia. Nie wiemy jak odnoszą te emocje względem swoich zachowań. Możemy jedynie założyć, że ze względu na poziom kortyzolu, który w stanie chronicznego lęku jest podwyższony zdecydowanie nie jest to sytuacja, w której zwierzak czuje się dobrze.

Co do opiekunów pamiętajcie o tym by nie antropomorfizować swoich psów. Jasne, możemy sobie żartować podpisując fotki pupili w ich imieniu, ale tak naprawdę pamiętajmy, że one nie rozumują jak my. Mają inną piramidę wartości. Wiele zależy często również od rasy zwierzaka. I tak Loki będący owczarkiem ma większą tendencję do lęku separacyjnego niż york, ponieważ rasy psów pracujących blisko ludzi tak już mają. Nie znaczy to, że nigdy nie trafi się york z zaburzeniem lękowym tego typu. Znaczy to tyle, że są psy, u których niektórych lęków nie pozbędziemy się nigdy. Możemy jedynie nauczyć je jak sobie z nimi radzić na tyle by nie robiły sobie krzywdy i nie zdemolowały nam mieszkania.