Każde anomalie związane z wyglądem Waszego zwierzaka trzeba skonsultować z weterynarzem. Takie jest moje zdanie. Czy to sprawa cieknącej wydzieliny z oczu, saneczkowania, wypadającego futra z różnych obszarów psiego ciała czy wyprysków i narośli. Niemniej warto wiedzieć jakie są najczęstsze przypadki chorób związanych z psią skórą.

Z Lokim na szczęście nie miałam ciężkich przypadków, to z czym się zmagamy od kilku lat to stany zapalne wraz z “łysieniem” łokci przy przednich łapach. Według weterynarza to całkiem często występujący problem u owczarków z dłuższą sierścią, które śpią na twardej podłodze lub na podwórku na kamiennym podłożu. Dzieje się tak ze względu na wygniatanie tego konkretnego miejsca i podrażnienie skóry. Loki mimo, że w nocy śpi na posłaniu lubi też położyć się na chłodniejszych kafelkach, zwłaszcza latem.

zdjęcie przedstawia łokieć Lokiego

Na szczęście wystarczy tu aplikacja środka z alantoiną i po 2-3 tygodniach sierść zaczyna odrastać a zaognione ranki łagodnieją, skóra wraca do normy.

To co musicie wiedzieć to, że choroby skórne mogą wywodzić się u psów również ze względu na problemy psychiczne. Tak… jeśli nie zadbamy o rozwój umysłu naszego psa i o wychowanie go w odpowiedni sposób zapewniając mu wszelkie najważniejsze potrzeby na właściwym poziomie może dojść do zachorowań m.in na ziarniaka czy inne psychodermatozy związane z wylizywaniem się aż do utraty dużej ilości sierści w różnych miejscach (najczęściej łap).

Bardzo często psiaki borykają się również z alergiami pokarmowymi. Jeśli przypuszczacie, że Wasz zwierzak ma problem z którymś składnikiem warto po konsultacji z weterynarzem zastosować dietę eliminacyjną. To co w niej jest istotne to restrykcyjne trzymanie się zalecenia czyli-zero odstępstw. Jeśli sprawdzamy wpływ kurczaka to przez zalecony okres czasu ZERO KURCZAKA. Obserwujemy czy pupilowi się polepsza a po zakończeniu testu podajemy znów dany składnik i patrzymy na efekt. Dodatkowo możemy również z pomocą lekarza przeprowadzić testy alergologiczne, które wyglądają tak samo jak te, przeprowadzane na ludziach- czyli jest to test skórny. Dzięki takiemu badaniu dowiemy się czy psiak reaguje źle np. na kurz domowy lub alergeny związane z pyleniem wybranych roślin.

Kolejnym nieprzyjemnym problemem jest alergiczne pchle zapalenie skóry. Objawia się niepokojem i specyficznym wygryzaniem skóry w odcinku lędźwiowo-krzyżowym oraz ogonie. Choroba ta nie oznacza, że pies czy kot ma pchły. Wystarczy, że zwierzaka ugryzła jedna pchła. Toksyna z jej śliny mogła bowiem spowodować reakcję alergiczną. Jeżeli zauważymy u psa odruch gryzienia i zaczerwienioną skórę z wysypką należy przejrzeć futro w poszukiwaniu pasożytów i/lub ich odchodów- wystarczy mokry ręcznik papierowy, którym przejedziemy przez futro. Jeśli na ręczniku pozostaną nam czarne kropki rozmazujące się na czerwono są to odchody pcheł. Najlepiej udać się do weterynarza po potwierdzenie diagnozy. W sklepach zoologicznych jest wiele środków pomagających zwalczyć APZS.

Ostatnią chorobą skórną jaką chciałabym omówić jest zapalenie zewnętrznego przewodu słuchowego. Pies może wówczas przekrzywiać nienaturalnie głowę, szczekać i powarkiwać  przy próbie dotykania uszu i ich okolic. Objawom towarzyszy nieprzyjemny zapach. Dr hab. Rafał Sapierzyński w swoim artykule z 2015 roku napisał, że ta choroba ma charakter nawracający i najczęściej dotyka takich psów jak: boksery, beagle, labradory, golden retrievery oraz cocker spaniele. Wiąże się to ze słabą cyrkulacją powietrza wokół małżowiny usznej, podrażnieniami skóry przez drobne ciała obce lub substancje chemiczne ale też zbyt częste kąpiele czy pływanie. Zanim dojdzie do powikłań, z których jednym z poważniejszych jest zapalenie ucha środkowego trzeba koniecznie skonsultować problem lekarzem i podjąć odpowiednie kroki włącznie z leczeniem farmakologicznym.

Na co dzień warto zadbać o czystość psich uszu, wystarczy wacik z ciepłą wodą by przemyć zabrudzenia. Jeśli macie szczeniaka polecam powoli przyzwyczajać psiaka od małego do higieny zarówno zębów jak i uszu i pazurów. Jak to zrobić? Początkowo w wystarczy by pies przyzwyczaił się do dotyku w tych miejscach i nie postrzegał tego jako coś zaczepnego a raczej kolejną delikatna przeszczotę. Kiedy już dojdzie do konieczności faktycznego przemycia uszu robimy to delikatnie i po przemyciu uszu zwierzak dostaje pyszną nagrodę. ZAWSZE. Najlepiej coś czego nie dostanie za inne zachowanie.

Dziś Loki znosi dziennie mycie uszu, obcinanie paznokci… trochę mniej dzielnie mycie zębów (zaciska szczęki) ale i tak grzecznie przychodzi. Po zakończonym zabiegu zawsze przychodzi i oczekuje nagrody. Znosi to co trzeba wiedząc, że otrzyma wynagrodzenie. Taką mamy umowę 😉

Podsumowując przy wszelkich odstępstwach od zdrowia psa konsultujmy się z weterynarzem ale też obserwujemy swojego przyjaciela. Kto jak nie my będziemy w stanie rozpoznać, że coś w zachowaniu i wyglądzie czworonoga uległo zmianie?