Ile milusińskich tyle zabawek. W zależności od tego na jakim etapie rozwoju jest wasz zwierzak oraz jaki poziom energii reprezentuje takie zabawki trzeba mu dobrać.

I tak młody psiak czy kociak, który ma jeszcze mleczaki nie powinien bawić się zabawkami z twardej gumy, na których te mleczaki połamie. Kilkukilogramowe maluchy nie powinny targać się na wielkie zabawki, bo jeszcze nadwyrężą sobie kark lub połamią łapki (upuszczając dużą konstrukcję czy zabawkę na siebie) zaś duże psy nie mogą bawić się małymi elementami bo je połknął i będzie płacz i wizyty u weterynarza.

Podział techniczny wyglądać może więc tak:

→ zabawki dla młodych zwierzaków

→ zabawki dostosowane do wielkości zwierzaka

→ zabawki dla dorosłych zwierzaków

→ oczywistym jest podział dla psów i kotów

oraz podział ze względu na przeznaczenie zabawek:

→ logiczne

→ sportowe

→ węchowe

1. Zabawki dla młodych zwierzaków

Wyróżniają się tym, że są stworzone z miękkich, delikatnych materiałów. Zwykle są to pluszaki lub w przypadku psów zabawki wykonane z miękkiej gumy, która z czasem pęka pod naporem nowych zębów więc trzeba uważać i w odpowiednim momencie pozbyć się zużytej zabawki.

Zdjęcie ze sklepu Trixie

2. Zabawki dostosowane do wielkości zwierzaka

Jak nazwa wskazuje powinniśmy zwrócić uwagę na gabaryty naszych czworonogów. Jeśli mamy yorka a damy mu do zabawy wańkę-wstańkę w rozmiarze XL to nie dość, że pies może zrobić sobie krzywdę uderzając się po rozbujaniu zabawki to jeszcze zniechęci się do tego typu atrakcji. Z kolei owczarek kaukaski bawiąc się małą piłeczką może ją po prostu połknąć. Producenci opisują dla kogo będzie to odpowiednia zabawka.

3. Zabawki dla dorosłych zwierząt

Kiedy już pamiętamy o dostosowaniu do wielkości zabawki do naszego milusińskiego możemy już poszaleć z materiałem. Zabawki naturalne (np. gryzaki z uszu świńskich) czy też materiałowe (np. plecione sznury) czy syntetyczne (np. gumowe typu kong gdzie wsadzamy smakołyki) albo zrobione z przedmiotów użytku “codziennego” (np. piłka tenisowa, sznur z starych ubrań lub prześcieradła).

4. Zabawki dla psa i kota

Z przyczyn oczywistych psy i koty bawią się różnie 🙂 Psy potrzebują dla rozładowania psychicznego pracy szczęką ale też interakcji z nami. W związku z czym zabawki, które pozwolą psu na żucie ale też aktywność ze strony właściciela pozwolą skutecznie doprowadzić psa do stanu, w którym odechce mu się szukać atrakcji na własną rękę. Z kolei kot to kwintesencja drapieżcy. W czasie kiedy pies szuka kapci lub poduszki do rozszarpania, kot albo będzie polował na nasze stopy wyskakując zza rogu lub spod kanapy albo będzie zrzucał doniczki z parapetu chcąc upolować ptaki za oknem. Tu przydatne będą wszelkiego rodzaju piórka i myszy na wędce lub myszy nakręcane, na które kot będzie mógł polować. Niekoniecznie potrzebny jest tu udział ludzkiej ręki (przynajmniej nie w sposób widoczny dla kota). Tradycyjny kłębek włóczki lub puchata kulka również da radę- znów pamiętajcie o dostosowaniu wielkości. Jeden kot się pohamuje i będzie się tylko bawił a innego poniesie i będziecie lecieć do weterynarza z Puszkiem…

Zabawki ze sklepu petkarma.pl

Podział ze względu na przeznaczenie.

1. logiczne– mój ulubiony typ. Wspominałam już w artykule o psim uporze jak działa umysł psiaka. Przy zabawkach logicznych ćwiczymy umysł naszego milusińskiego by jak najszybciej znalazł efektywne rozwiązanie przedstawionego mu problemu. Do wyboru mamy tablice gdzie chowamy smakołyki za pionkami lub szufladkami; piłki labirynty, do których wrzucamy smakołyki; tablice które trzeba obracać by wydobyć smakołyk i inne…

2. sportowe– frisbee, wodne frisbee, miotacz do rzucania piłek, piłki nerf, plecione sznury do przeciągania. Tu ogranicza Was jedynie wyobraźnia 🙂

3. węchowe– gumowe kości, w które możemy psu nałożyć psie pasty, smakołyki; pluszowa kostka w którą wkładamy coś smacznego, dywan węchowy, który możemy zrobić sami lub kupić gotowy- w zakamarki dywanu chowamy małe smakołyki dzięki czemu aktywizujemy nos psa podczas zabawy. Możemy również użyć do tego zwykłych przedmiotów codziennych jak np plastikowe kubeczki albo kubki pod które schowamy chrupka i poprosimy psa o wskazanie, pod którym kubkiem jest coś pysznego. W grę z kubkami chętnie zagrają również koty, o ile będą miały ochotę.

Nie powiem Wam, że jest tylko 10 zabawek jakie trzeba mieć w domu kiedy ma się zwierzaka, ponieważ wszystko zależy od tego co to za pies/ kot i co chcecie osiągnąć.

Niemniej muszę podzielić się z Wami TOP 3 Lokiego:

Numer 3:

Wańka Wstańka marki KONG. Prezent świąteczny Lokulca, zabawka typu logicznego, podtypu “święty spokój” tzn. raz załadowana a zabawa prawie do rana XD A tak na serio, w zależności od tego co tam wrzucę, to Loki bawi się już sam przez kilka do kilkunastu minut. Czasem kiedy już nie daje rady podnosi zabawkę za czubek i przynosi mi domagając się pomocy.

Numer 2:

Takie o kółko z frędzlami, kiedyś były 4 frędzle. Zabawka kupiona w Biedronce albo Lidlu… nie pamiętam…

Numer 1:

Świnia. Na zdjęciu jest to już świnia nr 2. W zapasie mamy świnie nr 3. Loki potrafi sam przynieść ją i mi lub mężowi pod nogi domagając się zabawy w aportowanie. Nauczyliśmy go też rozróżniania świnki od reszty zabawek więc na hasło “gdzie jest świnia?” wie po co ma biec chociaż… raz się pomylił i przybiegł do mnie. Nadal nie wiem jak to zinterpretować. Nadal trochę mi przykro. Ale cóż. Może kiedyś mu wybaczę.

Jakiekolwiek zabawki wybierzecie pamiętajcie, że najważniejsza jest poświęcona uwaga. Koniec końców możecie wydać tysiące na wymyślne zabawki, które automatycznie wystrzeliwują piłki psu zupełnie nie zainteresowanemu aportowaniem lub dawać najlepsze smakołyki do zabawki typu kong dla psa, który już prawie stracił węch. Obserwujcie swoje zwierzaki i dobierajcie zabawę i akcesoria pod ich indywidualne potrzeby by rozwijać ich umiejętności i zacieśniać z nimi więzi.