Droga do domu jak zwykle wiodła przez zatłoczony autobus, pogubionych w kierunkach ludzi w metrze pełnym zapachów i mroźną mokrą uliczkę. Kiedy dotarłam na miejsce nie miałam czasu na nic innego jak wypuszczenie Krakena z klatki i szybki spacer, podczas gdy mąż szykował obiad dla nas i gościa. Ok, wracamy. Loki ekstremalnie grzeczny i uradowany spacerem i zabawą. Wycieramy łapki. 1,2,3,4… sypnięcie karmy. Kilka komend (młody nie zje niczego póki na to nie zapracuje, tak już jest nauczony i nie przeskoczymy tego) i Loki z głowy. Mógłby już zjeść ale tego nie robi bo ja już sięgam po odkurzacz.

Podłogi, kanapa, wycieraczka przed mieszkaniem. Wszystko odkłaczone. Teraz przecieranie stołu. Tam też jest sierść, ponieważ Loki przechodził obok i akurat się wytrzepał. Ok. Obiad zrobiony, pies zjadł. Pranie schowane do sypialni.

Wpada nasz znajomy, po godzinie rozmowy mówi:

-Wiecie to fajnie, że się nie spinaliście na mój przyjazd i nie sprzątaliście.

Kurtyna. Także ten… tak właśnie wyglądają realia mieszkania z chodzącą kupą futra 🙂 Nawet jak sprzątasz codziennie, to dla niewprawnego oka nie widać Twoich codziennych starań… następnym razem chyba damy kumplowi utonąć w sierści 😉

 


Każdy właściciel sierściucha czy to krótko czy to długowłosego mierzy się z zadaniem dbania higieny waszego czworonoga.

SIERŚĆ : Podstawą jest tu dość częste wyczesywanie. W przypadku owczarka takiego jak Loki wyczesujemy go raz na dwa tygodnie, raz na tydzień. W zależności od sezonu/ linienia.

PAZURY: Dodatkowo systematyczne podcinanie pazurów. Ja po rozmowie z weterynarzem za jego wskazówkami od początku podcinam pazury Lokiemu sama. Systematyczność gwarantuje, że rdzeń nam nie narośnie na płytkę pazura. Przecięcie rdzenia to ból dla psa, krwawienie i możliwe zakażenie.

ZĘBY: Czyszczenie zębów zagwarantuje oprócz świeżego oddechu, pełne uzębienie na starość oraz uchroni naszego psiaka przed kamieniem nazębnym, który może powodować choroby dziąseł i krwawienia. Tutaj osobiście stosowałam szczoteczki do zębów oraz specjalne „naparstki” nakładane na palec wskazujący. Te drugie są wygodniejsze, pies ich nie zagryza a dodatkowo wiedząc, że wsadzam mu palec między zęby nie próbuje tego gryźć. Co do past to jest ich całe mnóstwo do wyboru. Każda dedykowana dla psa będzie dobra. Pamiętajcie, że nadużywanie smakołyków denta-cośtam może spowodować rewolucje żołądkowe i nie zastąpi czyszczenia zębów.

MYCIE PSA: Ogólna zasada jest taka, że psa powinno się myć jak najrzadziej. Z książek i od weterynarzy wiem, że raz na pół roku wystarczy. Mówię tu oczywiście o psach, które nie są wystawowe i mają podszerstek. Nadużywanie szamponów może spowodować podrażnienie skóry i np. złuszczanie się skóry. Loki jest kąpany zwykle wtedy kiedy uzna za stosowne wytarzać się w zdechłej rybie z trawnika czyli w naszej nomenklaturze Chanel no.Dog. Mimo, że Loki jest wówczas szczęśliwy z nowego zapachu to pozbywamy się go jak najszybciej. Czasem gdy wpadnie w błoto wystarczy gdy umyjemy same łapy. Nie przesadzajmy z praniem pupili.

SUPLEMENTY: na piękną sierść, pazury czy wzrok, dostępne są zarówno syntetyczne suplementy jak i sposoby bardziej naturalne jak kwasy omega. O żywieniu psów jeszcze napiszę…

Oczywiście jeśli nie chcecie tego wszystkiego robić sami, czyli czesać psa, ścinać mu pazurów, czyścić zębów czy nawet myć… Są w Waszym mieście na pewno specjaliści, którzy chętnie wezmą Wasze pieniądze by zrobić to za Was 😉

Wasza W.